:)
Nie mam dość w tym roku pierników:)
Inna sprawa że poprzednie prawie znikły w nie wyjaśnionych okolicznościach :D
Dziś kolejne idealne na choinkę.
Piękne ,kolorowe ,fajne,średnio twarde pierniczki.
Polecam.
Znalazłam je jakiś czas temu u Dorotki
Piekę nie tylko na Święta.
Pierniczki.
Ciasto:
-55 dag mąki pszennej oraz dodatkowo do podsypywania
-30 dag miodu
-10 dag cukru pudru
-12 dag masła
-1 jajko
-2 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
-3 czubate łyżki przyprawy do piernika
-2 czubate łyżki kakao
Masło i miód rozpuścić.Składniki zagnieść.Podzielić na cztery części.Wałkować każdą podsypując mąką.
Wykrawać pierniczki.Jeśli chcemy powiesić je na choinkę w tradycyjny sposób należy słomką lub wykałaczką zrobić dziurkę w każdym ciasteczku.
Ja wieszam owinięte w folię.
Piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenie w temp 180 C około 7-8 minut.
Sporo zależy od piekarnika więc trzeba obserwować bo chwila za długo i pierniki się palą.
Pierniki ostudzić i dekorować lukrem.
Lukier:
-białko
-szklanka cukru pudru
Białko rozbić trochę widelcem.Dodawać puder ucierać kulką.Pudru może być go trochę więcej lub mniej.Należy zrobić próbę-wyłożyć trochę na piernik i jeśli po chwili zastyga i nie traci kształtu jest dobry.
Lukier można barwić.Ja podzieliłam go na trzy części.
Jedna ciut większa została biała,reszta na czerwono i zielono.
Użyłam barwników w żelu które bardzo polecam.
Kiedy pierniki wystygną zawijamy je w folię i przewiązujemy wstążką lub białym sznureczkiem.
Moim zdaniem taki sposób ich wieszania na choinkę jest bardzo ładny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz